Opis książki
Drugi tom którego akcja dzieje się podczas misji w Iraku. Tym razem szer. Leńczyk zwany Roverem uczestniczy w niej w ramach plutonu rotacyjnego - czyli tzw. podpadniętych żołnierzy którzy służą w nim w ramach tzw. ostatniej szansy. Co jest jednoznaczne, że wszyscy przełożeni wysługują się nimi i wysyłają do najbardziej niewdzięcznych zadań. Ważne jest już tylko to, co dzieje się tuż przed i na samej misji. A, uwierzcie mi, dzieje się sporo. I każda z sytuacji, czyli konfrontacji prostego, choć logicznie myślącego szeregowego z wyższą kadrą oficerską, powodowała u mnie salwy śmiechu. A musicie mi uwierzyć, że są to sytuacje bardzo rzadkie w moim przypadku (ciężko mnie rozbawić), więc każdy taki przypadek, że rżę jak koń czytając książkę, jest bardzo istotny i warty odnotowania ;) Ale nic nie mogłem poradzić. Nagromadzenie absurdów i idiotycznych (z punktu widzenia cywila i Leńczyka) wymian zdań powodował, że nie mogłem się powstrzymać. Tak, humor to chyba jeden z największych atutów tej opowieści. Jednak nie jedyny. Ważni są też sami bohaterowie i historia jaką mają do opowiedzenia. A bohaterów jest kilkunastu. Mniej lub bardziej zarysowanych, pojawiających się i znikających w odmętach fabularnych wątków, jednak wszyscy są prawdziwi. Nie są ani wydumani, ani zbyt mocno podkolorowani. Są bardzo realni i albo dają się polubić, albo nie, ale ważne, że są wyraziści. Wszyscy żołnierze mają swoją historię, którą autor podaje nam w różnych proporcjach, tak abyśmy dość dobrze poznali pierwszoplanowe postaci. A muszę przyznać, że zostawił sobie na to sporo miejsca, bo każdy z tomów ma format solidnego podręcznika do historii, zaś układ stron jest tak zaplanowany, aby zmieścić na nich jak najwięcej tekstu.