Mój mechanik

Mój mechanik

by Helena Leblanc

0.0 (0 ocen)

Wybierz format:

16.95 zł

Opis książki

Co się stanie, kiedy inteligentna, obdarzona ognistym temperamentem i ciętym dowcipem, ale zawiedziona męskim rodzajem kobieta spotka przystojnego mechanika, który pewnością siebie mógłby przebić każdego? A co będzie, kiedy Casanova w ogrodniczkach trafi na pierwszą kobietę, która mu się oprze? Pierwsze spotkanie Luizy i Mateusza to nie tylko zderzenie mężczyzny i kobiety, ale również dwóch mocnych charakterów i kompletnie różnych stylów życia. Aż iskry lecą! A kiedy do akcji wkracza wredny, ale przystojny i fascynujący szef Luizy, a zazdrosna dawna kochanka Mateusza coraz częściej przypomina o sobie, historia zamienia się w emocjonalny rollercoaster dla obojga bohaterów. „Mój mechanik” to zabawne komentarze i sytuacje, odrobina wzruszeń, ale przede wszystkim gorący, pełen emocji romans, który może udowodnić, że nie wszystko złoto, co się świeci … i nie wszystko błoto, co się lepi. A także, że miłość może przytrafić się każdemu, nawet w najbardziej zaskakującym czasie i miejscu. ***   Myślicie, że nie da się napisać wciągającej, namiętnej historii rozgrywającej się na polskiej prowincji? Debiutująca Helena Leblanc udowodni Wam, że się mylicie! Dajcie się porwać na ekscytującą, lecz momentami wyboistą przejażdżkę z seksownym mechanikiem i dziewczyną, dla której totalnie stracił głowę. Zabawna, romantyczna, a miejscami także wzruszająca – taka właśnie jest książka „Mój mechanik”. Bardzo polecam! Ludka Skrzydlewska *** Darmowy fragment: Prolog   Luiza Czerwiec 2018 Przyznam się od razu: jeżdżę samochodem marki Renault. Już słyszę  te śmiechy: „kto by chciał jeździć takim gruchotem?!”. Ale możecie  sobie odpuścić. Nie przekonacie mnie, bo ja naprawdę lubię to  moje autko. To zgrabny renault megane w kolorze perłowy la- zur. Jak większość kobiet wybrałam go, bo mi się podobał. Faceci  zaraz powiedzą, że tylko głupek wybrałby samochód na podstawie  wyglądu czy koloru. Serio? My wybieramy w ten sposób tylko auta,  ciuchy, buty i torebki. A oni? Potrafią na podstawie samego wyglą- du wybrać sobie życiową partnerkę. I to niby ma być takie mądre? Czas się przedstawić. Mam na imię Luiza. Pracuję w biurze,  w niemieckiej firmie z branży automotive. Pełno takich w specjalnej  strefie ekonomicznej leżącej niedaleko mojego małego dolnośląskie- go miasta. Dlaczego jeżdżę renówką? Chciałabym odpowiedzieć:  „właśnie dlatego, że pracuję w niemieckiej firmie motoryzacyjnej”,  za co szef by mnie udusił, a większość z was zabiła śmiechem, ale  prawda jest inna. Po prostu renaulty są tanie. Mam dwadzieścia dziewięć lat i mieszkam z rodzicami. Znowu  się śmiejecie? Sami spróbujcie z pensji wynoszącej dwa tysiące sie- demset złotych miesięcznie wynająć własne mieszkanie. O kupnie  nawet nie marzę. A jeszcze trzeba się utrzymać.   Sami wiecie, że opłaty, paliwo i ubrania kosztują, a czasem przy- dałoby się też coś zjeść. Trudna sprawa, zwłaszcza kiedy trzeba sobie  radzić samemu. No właśnie, powinnam chyba wspomnieć w tym  miejscu, że niedawno rozstałam się z chłopakiem, z którym byłam  w związku prawie dziesięć lat. Dekada, dziesięć zmarnowanych lat,  kiedy „myślałam”, że układam sobie życie. A tymczasem znowu je- stem w punkcie wyjścia. Czy mogę powiedzieć coś, co jeszcze bardziej pogrąży mnie w wa- szych oczach? Na pewno tak! Mój samochód się psuje. Najczęściej  dzieje się to w najmniej dogodnym i zupełnie nieoczekiwanym  momencie, czyli wtedy, kiedy najbardziej go potrzebuję. Wiadomo,  prawo Murphy’ego. Ale za co mnie to spotyka?! I dziś właśnie tak się stało. Jutro mam jechać na ważne szkolenie  z szefem. Muszę być w pracy przed siódmą, żaden bus nie jedzie do  strefy ekonomicznej o tej godzinie, bo kursują zgodnie ze zmianami  w fabrykach, a ten drań (mówię o aucie, oczywiście) mnie tak wy- stawił. W panice obdzwoniłam wszystkich mechaników w okolicy  i tylko jeden zgodził się zajrzeć do mojej meganki jeszcze dziś. „Spe- cjalista od aut francuskich” – tak się reklamuje w Internecie. Więc  zaraz tam jadę, żeby zostawić moje autko w jego rękach. Trzymajcie   kciuki, proszę. Liczę na was. I na tego mechanika też. ***  

Szczegóły książki

Autor

Helena Leblanc

Wydawnictwo

Helena Zawada

Rok wydania

2022

ISBN

978-83-67355-01-8

Dostępne formaty

eBook (PDF, EPUB)
Audiobook (MP3)

Język

Polski

Podobne książki