Opis książki
Dopóki istniał tylko realizm, wszystko było jeszcze dobrze. Każdy mógł mówić o dziełach sztuki, porównując przedstawioną rzeczywistość z tym, co widział i słyszał. „Widzę naturę, widzę, jaką ona jest na obrazie — czemu nie miałbym o tym mówić”. Otóż o tym potrafi mówić każdy: i krytyk, i tak zwany laik, który od krytyka różni się przeważnie tylko tym, że nie pisze krytyk. Tak było w malarstwie i podobnie było i w innych sztukach, z wyjątkiem może jednej muzyki, która na tyle jest szczęśliwszą, że o uczuciach życiowych, które są nieistotną, a jednak konieczną jej treścią, nie można tyle mówić, co o przedmiotach i życiu w związku z malarstwem, poezją i teatrem. Ale przyszło odrodzenie Czystej Formy — termin ten wyjaśnię, na ile będę mógł, nieco później — i to odrodzenie w formach nieprzypominających form dawnych. Wszystko skiełbasiło się nagle w chaos pozornie nie do wybrnięcia.